poniedziałek, 3 lipca 2017

Villa Rundle garden in Ir-Rabat (Gozo) / Ogród Villa Rundle w Ir-Rabat (Gozo)


 
 
 
Villa Rundle garden in Ir-Rabat (Gozo)
In the city center of Gozo’s capitol Ir-Rabat, also known as Victoria, is a very special place called Villa Rundle garden. It was planted by, and named, after the British General during the First World War, Leslie Rundle around 1915. In the first period the garden had a function of government experimental farm, which helped farmers to upgrade the quality of their livestock and produce. During the years the character of the garden has changed, and today this is a place where the locals and tourist enjoy the silence, and sitting out of the strong sun in pleasant shadow of hibiscus trees.

The renovation of the garden would not be possible without support of European Union. Thanks a grant of 2.5 million EUR from European Regional Development Fund, this green area in the busy city centre could be renovated and re-maintained. The new idea of Villa Rundle garden was basing on preserving the plants, which were already growing them, so not all old trees or bushes have been cut down. Middle in the garden is also a mini amphitheatre, with purpose-built, underground changing rooms, designed to be the stage for intimate concerts and performances.



Believe me or not, even if Gozo is very small city, comparing it with my home city (6.000 citizens in Victoria: 2.000.000 citizens in my home city), it can be very noisy and stink like exhaust gases. Villa rundle is in contrast a place of silence, of great flower smell, where the body and soul are resting after long sunny day. Sometimes when I just wanted to be alone, I bought my drink to go in one of crowded bars and went to the garden. During the normal working week, it’s really empty. All, who have more than 30 minutes’ time for their next bus, I can recommend to take a short walk through the garden, placed on the back of bus station in Victoria. As a hint for all tourist searching for public toilet on the garden area: there are none. The closest public restrooms are situated on the other side of the Victoria bus station, in front of primary school.

 
Ogród Villa Rundle w Ir-Rabat (Gozo)
W samym centrum stolicy Gozo, Ir-Rabat, zwanej również Victorią, leży niezwykły publiczny ogród o nazwie Villa Rundle. Został on utworzony około roku 1915, nazwano go zaś na cześć brytyjskiego generała w I wojnie światowej Lesliego Rundle, który miał także swój udział w założeniu tego przybytku zieleni. Początkowo ogród ten był raczej eksperymentalną farmą, gdzie zasadzono różne rodzaje roślin tropikalnych, testując ich wytrzymałość na maltański klimat. W czasie dziesięcioleci funkcja ogrodu zmieniła się jednak diametralnie i dziś jest to miejsce, gdzie miejscowi oraz turyści, odpoczywają w przyjemnym cieniu przed ostrym letnim słońcem, spacerują czy też uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych.
Nie obyło się oczywiście bez gruntownej renowacji terenu ogrodu, która kosztowała, bagatela, 2,5 miliona EUR. Wspomina suma pochodziła z grantu otrzymanego przez Gozo od Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, myślę że akurat w tym przypadku, bez pomocy finansowej EU o żadnym odnowieniu ogrodu, nie mógłby być mowy. Dzięki tej niemałej sumie przeorganizowano strukturę ogrodu, jednocześnie nie niszcząc roślin, które zasadzono tam dawno temu. Dodatkowo na terenie ogrodu zbudowano scenę z całym zapleczem, gdzie mogą się odbywać przedstawienia teatralne.

 
Villa Rundle to oaza spokoju, można tu odpocząć od ruchliwych ulic Victorii oraz hałasu i rażącego słońca. Wierzcie mi  lub nie, chociaż stolica Gozo to maleńkie miasteczko, w porównaniu na przykład do miejsca gdzie mieszkam i pracuję, to męczy dokładnie tak samo, jak każde inne miasto. Dla porównania: Victoria ma ok. 6.000 mieszkańców, moje miasto ponad 2 miliony. Korki są jednak podobnie denerwujące, spaliny śmierdzą identycznie, a lejący się z nieba żar i panująca na ulicach duchota, przyprawiają mnie o zawrót głowy. Dlatego bardzo często, zamiast wybierać zatłoczoną po brzegi w porze lunchu czy też popołudniowej kawy, knajpę, kupuję zimny napój na wynos i siedząc na ławce, wśród kwitnących hibiskusów, korzystam z przyjemnego cienia. Z mojego doświadczenia wynika, że w tygodniu, ogród nie jest specjalnie zatłoczony. Jest to wspaniałe miejsce nie tylko dla odpoczynku, ale także w celu poczekania na autobus, jeśli mamy ponad 30 minut czasu. Dworzec główny w Victorii znajduje się na tyłach Villi Rundle, więc nie musimy iść na około, żeby do niego dojść. Warto dodać, że na terenie ogrodu nie ma WC. Najbliższa toaleta publiczna znajduje się po drugiej stronie dworca autobusowego, naprzeciwko szkoły.
 

środa, 14 czerwca 2017

Secrets of Maltese balconies-gallarijia/Tajemnice maltańskich balkoników tzw. gallarijia


  Secrets of Maltese balconies  gallarijia
During my first stay in Malta, 5 years ago, at the very first sight I had noticed 2 things: firstly almost all buildings were made from famous white limestone and secondly there are hundreds of balconies in Malta and Gozo. The boxed-balconies known as ‘gallarijia’ were always big secret to me. These wooden balconies were closed from all sides, that we cannot recognize who and if somebody is being there and watching us. This phenomenon of making balcony closed, was understandable for me from one obvious reason: balcony is being built to have an opportunity to stay on fresh air.  Why should Maltese people plug them? There answer to this question can be partially find in some historical documents.  

 
One of theories is saying, the Knights adopted covered-balconies would ensure their segregated life style as well as concealing their illicit sexual activities with Maltese women. What is bothering me a bit, is the fact that in case of this kind of ‘dates’, the lovers were not forced to meet of all things on the balcony! Weren’t they?

Another explanation for the closed character of the ‘gallarijia’ is Christian morality and big influence of Catholic Church on Maltese people in the past or even until today. This theory is saying the Maltese balconies have been designed upon a pattern used in Muslim countries to HIDE the woman from the eyes of the strangers. It might be true and I do believe the life of a Maltese woman was very hard.  In one of my post called ‘Old good times’ I wrote that married Maltese woman left her house rarely. This was the reason for so many hawkers on the streets of Vallettta and other cities. There is also a 100 year-old Christian organization in Malta which was ENCOURAGING women to wear traditional Maltese costume- faldetta. Some sociologists are saying, the PRESSURE from mentioned above organization is the reason for preserving faldetta for ‘such a long time in Malta and Gozo’. This costume was present until 50 in the general public. Now it’s not being worn. If you are looking for more information about this traditional clothes, please refer to my short post about faldetta.
 
For whatever reason the closed balconies were built, they are now inseparable from Maltese and Gozitan architectural landscape and will be surely admire by you for their form and bright colors, contrasting with white/yellow walls of Maltese buildings.
 
 
Tajemnice maltańskich balkoników tzw. gallarijia
Kiedy pięć lat temu po raz pierwszy pojechałam na Maltę, pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy były wszechobecne białe budynki z wapienia, jako głównego budulca na wyspach, drugą zaś charakterystyczne prostokątne balkoniki. Można je spotkać dosłownie wszędzie, od ulic stolicy po najbardziej wysunięte na północ czy też południe miasta. Stanowią ona dla mnie nierozłączny element krajobrazu architektonicznego Malty. Wykonane są z drewna i pomalowane na piękne kolory, aby odcinały się od wpadającej w żółć bieli ścian. Widziałam więc już zielone, niebieskie, czerwone i brązowe  gallarijia, jak się je nazywa w j. maltańskim.
Wiele razy zastanawiałam się nad ich celem użytkowym, a musicie wiedzieć, że jestem bardzo praktyczną osobą, która co prawda ceni sobie dekoracje, jednak trzymającą się w pewnych, ściśle ustalonych granicach. Co mnie najbardziej dziwiło to fakt, że są całkowicie zabudowane i można w nich otworzyć tylko niewielki lufcik. U nas balkony służą raczej do siedzenia na świeżym powietrzu, a nie do zamykania sobie dostępu do świata zewnętrznego. Otwarty balkon to także wspaniałe miejsce do suszenia prania, czy też hodowli kwiatów i ziół, dlatego nie rozumiałam wcale celu i sensu zabudowanych galeryjek na Malcie. Znalazłam uzasadnienie dla tych praktyk dopiero po lekturze materiałów źródłowych.  Dzisiaj przykładowo, szukając materiałów na zupełnie inny temat, natknęłam się na artykuł, mówiący że kiedyś wszystkie balkony były otwarte, a dopiero za czasów panowania Zakonu Rycerzy Maltańskich, zaczęto je zabudowywać. To była dla mnie zaiste nowość! Dlaczego tak postępowano? Podobno, podkreślę że nie wiem tego jednak na pewno, miały one służyć ukrywaniu tajnych schadzek między Rycerzami a maltańskimi kobietami. Gdyby taka para siedziała na otwartym balkonie, każdy mógłby to zobaczyć i w mieście krążyłyby plotki, zwłaszcza ze wiele z tych kobiet, miało się cieszyć tzw. dobrą reputacją w wyższych warstwach społecznych. To wyjaśnienie ma w sobie pewną logikę, którą można zrozumieć, z drugiej strony nie do końca pojmuję dlaczego kochankowie mieliby koniecznie spotykać się akurat na balkonie? Może ktoś z was ma jakiś pomysł?

 
Innym wytłumaczeniem dla zabudowy balkonów, na które się natknęłam , jest przejęta z krajów muzułmańskich chęć chronienia dobrego imienia kobiety przez to, aby nie była widywana przez innych mężczyzn w stroju codziennym tzn. bardziej odkrytym niż strój wyjściowy. W jednym z wpisów pt. Stare dobre czasy, wspominałam już o tym, że zamężne kobiety rzadko opuszczały dom, dlatego istniała potrzeba domokrążców. Zainteresowanych odsyłam do tego posta.  Pamiętać należy, że Malta była krajem ultrakatolickim i konserwatywnym, niektórzy twierdza, że dalej tak jest. Nie bez przyczyny założono na Malcie na początku XX wieku pewne istniejące do dziś towarzystwo katolickie, którego sekcja żeńska ZALECAŁA kobietom noszenie tradycyjnego stroju ludowego, o którym także już pisałam, o nazwie faldetta. Niektórzy badacze twierdzą, że to przez konserwatyzm środowisk katolickich ten strój utrzymał się na Malcie ‘tak długo’, bo aż do lat 50. był widoczny na ulicach. W świetle wymienionych wyżej argumentów nietrudno uwierzyć w stwierdzenie, że zabudowa miała związek z religią, tradycją i pewnymi ograniczeniami narzuconymi płci pięknej.
Jaka by nie była geneza powstania balkonów, są one dziś znakiem rozpoznawczym architektury maltańskiej i na pewno zachwycą niejednego z Was swoim kunsztem i kolorami!